foto: Klaudia Łukaszewicz

O mnie

Cześć! Nazywam się Kinga Wnuk, ale bardzo możliwe, że znasz mnie pod pseudonimem WNUKu. Mieszkam w Szczecinie i od kiedy pamiętam pasjonowałam się końmi. Jednak kilka lat temu odkryłam nową pasję - fotografię.

Z początku moje zainteresowanie aparatem polegało na pozowaniu, co z resztą widać po fotce zamieszczonej obok. Aczkolwiek z czasem zaczęłam się zastanawiać, jak by to było naciskać na spust migawki klęcząc w krzakach, a nie wciągać brzuch, jednocześnie ogarniając konia. Wtedy stało się - dostałam na święta swój pierwszy wymarzony aparat! A potem? Potem to już sami się pewnie domyślacie...

foto: Sandra Santi

Kim jestem?

Wolę określać się jako fotograf jeździecki, a nie fotograf koni, jeśli w ogóle dla kogokolwiek prócz mnie taki podział istnieje. Inspiruje mnie przekraczanie granic w relacji koń-człowiek, czy to w sposób bardziej naturalny czy spowodowany doskonałym, klasycznym wyszkoleniem obu ze stron.

Jestem fanką Hiszpańskiej Szkoły Jazdy oraz teatru konnego i właśnie takie widowiskowe - czasami wręcz nieprawdopodobne - elementy chcę mieć na swoich zdjęciach. Bo tak naprawdę ogranicza nas tylko wyobraźnia (i w fotografii, i w relacji z koniem), a jeśli czegoś nie da się zrobić... to trzeba znaleźć kogoś, kto o tym nie wie, przyjdzie i to zrobi!

foto: Jessica Boroń

Moje doświadczenie

Moje kilkuletnie doświadczenie w fotografii oraz ponad pół życia spędzone w siodle pozwalają na profesjonalne podejście do tematu fotografii jeździeckiej. Wykonywałam wiele sesji zdjęciowych dla osób prywatnych, ale miałam również przyjemność tworzyć sesje do użytku komercyjnego/marketingowego związanego z końmi. Nieraz biegałam wzdłuż płotu parkuru lub placu robiąc reportaże z treningów czy zawodów rangi regionalnej i ogólnopolskiej.

Moja specjalizacja

Najwięcej przyjemności sprawia mi ukazywanie koni i jeździectwa w bardzo nietuzinkowych okolicznościach czy lokalizacjach. Moje prywatne projekty skupiają się na zabytkowych budynkach oraz ruinach. Im częściej nie ma gdzieś koni, tym bardziej chciałabym je tam zabrać!

Uwielbiam też kreować studyjne sytuacje w fotografii jeździeckiej, wspomagając się profesjonalnym oświetleniem.

Moim "konikiem" są również sesje stylizowane – mam wiele ciekawych pomysłów, pomagam w doborze stroju i rekwizytów oraz organizacji i wyborze najbardziej pasującego miejsca. Biorę pod uwagę charakter, jak i umiejętności pary koń-jeździec podczas pracy, by przyjemnością było nie tylko oglądanie finalnych zdjęć, ale również czas spędzony na planie zdjęciowym.

Portfolio